Strona główna

piątek, 26 września 2014

Wykończeni i spadkobiercy :)

Jak się któryś z kosmetyków kończy to jakoś tak dziwnym trafem za chwilę kończy się więcej ( zawsze tak jest , prawda ? więc , co ja taka zdziwiona jestem :P )

                                                                   Moi Wykończeni :




1. Avon - body scrub , ale raczej jak dla mnie to żel pod prysznic z delikatnymi perełkami peelingującymi; drobinek było mało , były małe i miękkie więc to nie jest raczej peeling do ciała. Świetnie pachnie i dobrze się pieni, umilał mi moje kąpiele. Czy bede tęsknić ? niekoniecznie :) Może jeszcze go kiedyś kupię jeśli będę miała chęć na taki własnie produkt, a jeśli dostanę to na pewno nie wyrzucę tylko zużyję.

2.Ziaja Sopot Spa - peeling enzymatyczny- super super produkt  do mojej cery wrażliwej, delikatny , ale po użyciu można zdecydowanie wyczuć działanie. Bardzo gęsty przez co mega wydajny, zapach hmm ładny delikatny , przywodził mi na myśl jabłka- nie wiem dlaczego :) ; niechętnie się z nim rozstaję , ale czas wypróbować jakiś inny ( póki co faworytem jest BANDI , bo bardzo chciałabym go wypróbować ).

3. L'Oreal Elseve Cement-Ceramid odżywka do włosów - duże opakowanie starczyło na długo , bardzo jestem zadowolona , włosy lśniące, gładkie , nie obciążone; wydaje mi się że pod koniec opakowania chyba za dużo aplikowałam , żeby już ją skończyć, przez co włosy szybciej się przetłuszczały, ale wcześniej było w porządku.

                                                                     


4. Evree- foot care peeling ja jestem umiarkowanie zadowolona z tego produktu, dlatego że jak na peeling do stóp ma za mało drobinek peelingujących i są one zbyt miękkie. ale jeśli wcześniej złuszczy się stopy jakimś porządnym zdzierakiem i później regularnie używa się Evree to można być zadowolonym; ma fajny zapach i stopy są fajnie odświeżone po użyciu.

5. Orginal Source- żel pod prysznic o zapachu ananasa mmm naprawdę pachnie świetnie, świeżym ananasem, ma konsystencję kisielu i można się zapomnieć i zjeść :P bardzo umilał mi kąpiele, jeden tylko jest minus , ten przepiękny zapach pozostaje z Tobą tylko do końca kąpieli. No ale cóż to tylko żel więc nie ma co się spodziewać że będziemy pachnieć i pachnieć.

6. BeBeauty - normalizujący żel-peeling - Biedronkowy zakup z którego ja jestem bardzo zadowolona, ma malutkie białe drobinki peelingujące i takie większe niebieskie bardziej miękkie, porządnie oczyszcza, zmywa makijaż, nie jest to typowy peeling więc nawet się nie spodziewałam takiego skutku. Mam cerę mieszaną niestety , sprawdzał się dobrze w strefie tłustej , ale suchą trochę ściągał - ale że i tak zawsze używam toniku i kremu to pomimo tego polubiliśmy się. Ma delikatny, bardzo delikatny zapach , na co zwracam dużą uwagę przy kosmetykach do twarzy.


A oto i spadkobiercy :

peeling z Soraya  już zaczęłam używać
( recenzja : http://nikolsosna.blogspot.com/2014/09/peeling-morelowy.html )
muszę tylko rozejrzeć się za jakimś peelingiem enzymatycznym.




4 komentarze:

  1. Miałam OS, ale nie specjalnie mnie zachwycił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki przeciętniak do mycia, jakościowo szału nie robi, ale ten zapach jest naprawdę zadzwiająco naturalny. pozdrawiam

      Usuń
  2. Żel kawowy to kocham jest lepszy niż kawa w płynie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, superowy jest. tylko już dawno go skończyłam i nie mam kiedy napisać o kolejnych spadkobiercach

      Usuń

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY KOMENTARZ :) PROSZĘ O WIĘCEJ :)