Strona główna

piątek, 3 października 2014

moje dwa ulubione połączone

Ulubione ze względu na kolor oraz łatwość malowania ( bo jestem w malowaniu paznokci kompletnie nieudolnym fachowcem :P ). La Rosa ma tak fajną konsystencję że jakoś tak sama się ładnie poziomuje na płytce , a Miss Sporty ma tak sprytny krótki , gęsty pędzelek , że jakoś też malowanie całkiem wychodzi :)



Jestem również bardzo zadowolona z trwałości lakieru ; jeśli nie zmywam naczyń ręcznie to nawet 4 dni :) Miss Sporty w ogóle jest niezdzieralny a La rosa mogą się robić odpryski malutkie jeśli nie pomaluje się brzegu paznokcia.  a aaa nie napisałam że nie używałam żadnego utwardzacza , więc jeśli ktoś używa to zapewne pocieszy się tymi kolorkami dłużej.


Ani jeden ani drugi, mimo intensywności koloru, nie zabarwiają płytki paznokcia ( nie używam też żadnej bazy , bo po prostu nie mam ), a zdarza się że jak wpadnę w szał to kilka tygodni maluję tym samym kolorem cały czas, aż się butelka skończy :)
     Jeśli chodzi o zmywanie to  każdy zmywacz sobie radzi, nie zauważyłam żeby zmywały się jakoś super łatwo albo super trudno, zmywają się dobrze i dokładnie :)

8 komentarzy:

  1. Ten lekko fioletowy jest super! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie napisałam że położyłam dwie warstwy, chociaż obydwa lakiery dobrze kryją już przy pierwszej, ale ja po prostu lubię intensywność koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny kolor lakieru La Rosa :)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY KOMENTARZ :) PROSZĘ O WIĘCEJ :)