Strona główna

środa, 25 lutego 2015

O świecach będzie to piosenka :D


O świecach będzie to piosenka :D




Takie oto cuda z wytwórni cudów czyli z Fabryka Świec Light :) będę palić a co ! wszyscy dookoła rzucają palenie, bo modnie bo zdrowo. A ja , no cóż jak ja lubię chodzić od wiatr i pływać pod prąd, więc na przekór modzie i zdrowiu ( :P ) będę palić.



Na pierwszy ogień poszedł votivek w dołączonej do zestawu szklance. Zapach - amarylis- dla mnie zupełnie nowy. Bardzo mi się spodobał, delikatny, kwiatowy, po krótkim czasie wypełnił pokój przyjemnym zapachem. Palił się zadziwiająco długo i wypalił się do końca.
na drugi ogień - walentynkowa szklanka- zapach , hmm sama nie wiem, to chyba zapach określany jako romantic. Jak zwał tak zwał, zapach jest cudny, nie słodki ale taki przyjemny i rzeczywiście romantyczny. Świecę paliłam od rana do wieczora , przez kilka dni i miałam wrażenie że ona się nigdy nie wypali. Bardzo wydajna. A i warto dodać że szklanka jest solidna i bez obaw można ją stawiać gdzie się chce nie pęknie i nie zrobi nam żadnych niespodzianek.




                                                                Votivkowe aranżacje.




niedziela, 22 lutego 2015

Testuję nowe kosmetyki, robię zdjęcia, myślę nad recenzjami.... i co z tego jak nie mam kiedy pisać i publikować.
Jak już znajdę chwilę , żeby dorwać się do komputera , to jest szybkie sprawdzenie poczty i FB, bo moje krzycząco-pierdzące stado natychmiast domaga się uwagi.
Ale nadzieję mam , że się w końcu uda coś naskrobać.

poniedziałek, 2 lutego 2015

Ślimak , ślimak pokaż rogi.......



Zużyłam właściwie cały więc mogę już coś niecoś napisać.
Producent na oficjalnej stronie rozpływa się nad właściwościami produktu, ja byłam nieco sceptyczna, zwłaszcza że nie miałam żadnych blizn więc nie miałam pewności czy to działanie będę mogła zweryfikować.

Kremu używałam ok 2 miesiące tylko na noc, mimo że jest to krem dzienno -nocny. 
Pozostawia taka lekką warstewkę na skórze , która z czasem się wchłania ale zbyt długo trzeba czekać z nakładaniem makijażu więc stosowałam go tylko na noc.

Z rezultatów używania jestem bardzo zadowolona. Naprawdę uelastycznia skórę !! Regeneruje i radzi sobie świetnie z wszelkimi przebarwieniami. Moja skóra jest teraz elastyczna i bardzo jędrna, aż chce się dotykać. Zaskoczona jestem też gładkością jaką nadał mojej skórze.

Krem jest w szklanej butelce o pojemności 50 ml , z pompką która bardzo ułatwia aplikację bo pompuje małe porcje produktu i pozwala tez na zachowanie buteleczki w czystości. Konsystencja to taki krem-żel nie jest bardzo gęsty, ale tez nie leje się. Przyjemnie się go rozprowadza. 

Jeśli chodzi o zapach to jest dość specyficzny, nie jest jakiś specjalnie przyjemny, ale też nie jest duszący, na pewno nie zniechęca do używania czy też całkowicie uniemożliwia stosowanie. Ja jestem bardzo wyczulona na zapachy kosmetyków i skoro przeżyłam to raczej da się przeżyć. Zapach utrzymuje się tylko chwilkę więc nie powinien być problemem.