Strona główna

czwartek, 14 maja 2015

Le Petit Marseillais - werbena i cytryna.

Słów kilka o żelu zwykłym i niezwykłym.



Całkiem zaskoczyło mnie to że zostałam Ambasadorką Le Petit Marseillais, otrzymałam do testowania dwa żele w przepięknej przesyłce .

Żel zapakowany w charakterystyczna dla LPM prostokątna butelkę, zamykana na klik, w soczystym kolorze ciemnożółtym. Dobrze się pieni,  jest delikatny , nawilża i odświeża tak jak obiecuje producent, ale o tym nie będę się rozpisywać, bo chodzi o zapach !

No cudowny zapach ma ten żel, taki troszkę słodki , mi przywodzi na myśl landrynki cytrynowe.
Od otwarcia butelki, w czasie kąpieli i jeszcze chwilę później zapach unosi się w łazience. Zapach cytryny z werbeną jest orzeźwiający, pobudzający podczas porannego prysznica, a w wieczornej kąpieli poprawia nastrój, czasem nie chce mi się wychodzić z wanny.

Na zapachy jestem wyczulona często kosmetyk jest u mnie spalony za zapach i choćby nie wiem jak był super to go nie użyję. Ten żel dostaje  moje uznanie i sympatię i 10 na 10 za całokształt. Zapach , a może raczej wspomnienie tego cudownego zapachu towarzyszy mi cały dzień.
Zastąpił mój ulubiony kawowy z Yves Rocher ( który wróci do mnie na zimę) , słoneczny zapach przenosi do Prowansji, szkoda że tylko w  czasie kąpieli, bo chętnie bym się tam faktycznie fizycznie przeniosła :)


a to taka wariacja moja na temat domowego Spa ...... świeczuszki, gąbeczka w kaczuszki no sam riiillakksss :)

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. kiedy próbowałam odgadnąć zapach z zamkniętymi oczami- http://nikolsosna.blogspot.com/2015/05/ambasadorka-le-petit-marseillais.html - określiłam go jako cytryna z czymś "zielonym" , świeżym , takim ziołowym a może takim zapachu aromatycznego liścia jakiejś pachnącej rośliny :)

      Usuń

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY KOMENTARZ :) PROSZĘ O WIĘCEJ :)