Strona główna

środa, 9 września 2015

Zapomniane Liście Manuka- ZIAJA

Będzie krótko zwięźle i na temat więc będzie o jednym zaskoczeniu pewnego niedzielnego poranka .

Ziaja liście manuka... co by nie mówili złego ja będę chwalić , bo uratował moją buzię i to całkiem przypadkiem . 

Wyjechałam na wakacje... upały były sami wiece jakie... makijażu nie używałam bo nie było sensu... twarz pielęgnowałam , myłam , oczyszczałam , nawilżałam kremem na noc, a w ciągu dnia wodą termalną pryskaną na twarz ALE niestety i tak moja skóra jakaś taka się zrobiła brzydka. Jakby zapchana, zmęczona upałem, dziwnie tłusta, zdecydowanie nierówna kolorystycznie i ogólnie ble...

Ratunek nadszedł niespodziewanie , ze strony kosmetyku po którym bym się absolutnie tego nie spodziewała.

Wróciłam do domu z myślą że trzeba będzie sporo włożyć pracy by odzyskać zdrową skórę twarzy. Potrzebne będą jakieś zabiegi, kwasy, maski , cuda wianki. Ale póki co wróciłam do kosmetyków porzuconych na półce na czas wyjazdu. A tu mój żel Ziaja, no to myłam buźkę jak zawsze rano i wieczorem. Krem na noc i na dzień i tyle było z pielęgnacji, bo inne sprawy na głowie były, taki mamy klimat. 
Po tygodniu spojrzałam w lustro...przypadkiem... i musiałam się dobrze przyjrzeć, podejść bliżej...

                                                  OMG !!

Buzia zupełnie innej osoby, piękna , świeża, jakaś taka, o dziwo wypoczęta, zdrowo wyglądająca, naprawdę pełen zachwyt. Jeden tylko winowajca przyszedł mi do głowy- żel z peelingiem liście manuka. 
A ludzie niech gadają , ale mi on pomógł w potrzebie, gdy zupełnie się tego po nim nie spodziewałam, jak prawdziwy przyjaciel.



2 komentarze:

  1. naprawdę? a ja zawsze myslalam, że to taki przecietny kosmetyk i omijałam na sklepowej polce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię Ziaję zwłaszcza za to że jest łagodna, nie uczula. Ten żel traktowałam jak przeciętniaka, póki nie zrobił mi na twarzy tej pozytywnej rewolucji.

      Usuń

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY KOMENTARZ :) PROSZĘ O WIĘCEJ :)