Strona główna

poniedziałek, 21 grudnia 2015

farbowanie z Joanną :)



Zbliżają się Święta, chce się zmienić nie tylko wystrój domu, ale też swoje wnętrze. No i zewnętrze też by się chciało trochę podrasować :P
Nadszedł czas odświeżyć trochę kolor moich włosów, jako ze stary był już sprany i ogólnie mnie denerwował. Wybór padł oczywiście na Joannę, bo ostatnio podpasowały mi farby tej firmy kolorystycznie.

Firmowe gadżety które ułatwiają znacznie życie podczas farbowania, nie musiałam już szukać miseczki porcelanowej i uważać by się nie zbiła, a minutnik to już w ogóle strzał w dziesiątkę, bo ja oczywiście z farbą na głowie robię mnóstwo różnych rzeczy i zapominam później kiedy mam ją zmyć. Mimo że patrzyłam przecież na zegarek i miałam pamiętać :P





Farbowanie okazało się całkiem przyjemną czynnością, farba o dziwo nie była ani dziwnie brązowa, czarna ani buraczkowa, tylko miała kremowy kolor. Dzięki temu nie bałam się przez cały czas trzymania jej na głowie że jednak doszło do produkcyjnej pomyłki i nie będę mieć na głowie blondu. Zawsze przy innych  farbach tego się właśnie bałam i drżącą ręka nakładałam maź w dziwnym kolorze.
Następny plus : pierwszy raz miałam farbę która nie tylko nie śmierdziała ale wręcz pachniała.






Dużym zaskoczeniem , na plus, było to że w opakowaniu znalazł się oprócz maseczki również szampon. Nie wydaje mi się by w innych farbach producent dawał szampon i odżywkę, już za samą odżywkę należy być wdzięcznym, bo nadal nie wszyscy producenci dorzucają ją do zestawu, a tu miła niespodzianka. A przy okazji wypróbowałam serię której nie znałam i już wiem że chętnie kupie produkty pełnowymiarowe. Piękny zapach i cudownie przyjemne włosy po użyciu :)




nr 310 słoneczny z serii Naturia organic


Zdjęcie może kiepskie , ale efekt dokładnie taki jak Joanna obiecuje. Wszyscy zauważyli że mam jaśniejsze rozświetlone włosy :)









PODPIS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY KOMENTARZ :) PROSZĘ O WIĘCEJ :)